Dawno, dawno temu, w starym zamku stojącym na skraju lasu mieszkał niezwykły duch. Nie był jednak takim duchem, jakiego można spotkać w strasznych opowieściach. Owszem, potrafił czasem przestraszyć przypadkowego wędrowca, lecz robił to bardziej z ciekawości niż ze złośliwości. Ale najistotniejszą jego zaletą było to, że był to unikalny, jedyny na całym świecie stwór. Określany często w fachowej marketingowej literaturze mianem - kostium reklamowy. Którego jednocześnie matką i ojcem była Elabika.
Pewnej nocy eteryczna biała zjawa przemknęła przez stary korytarz, zaglądając do zakurzonych komnat. Był to bowiem duch z zamku, a zarazem duch starego domu. Ponieważ przez setki lat odwiedzał również pobliską opuszczoną posiadłość. O jego przygodach mówiono wiele, bo przecież o duchach krążą liczne legendy, A mieszkańcy okolicznych wiosek uwielbiali opowiadać sobie historie przy kominku.
Ale tym razem
nie sama. Bo zaraz potem kolejne stwory wyłoniły się z mgły zalegającej nad zamkową fosą. Wśród nich była tajemnicza zjawa strój reklamowy, słynny kostium reklamowy zjawa białej damy. A także pewna upiorna zjawa przebranie reklamowe, która wyglądała groźniej, niż była w rzeczywistości. Jak głosiły stare zapiski, duchom poświęcono starą kronikę. A miejscowi uczeni twierdzili nawet, że marze przypisano tajemnicze moce.
Nasz bohater nie przepadał jednak za straszeniem. Był raczej jak
który chętniej pomagał zagubionym podróżnikom, niż ich przerażał. Niektórzy nazywali go nawet przyjazny biały duch, inni zaś mówili o nim sympatyczny biały duch. Był niezwykle uprzejmy, dlatego dzieci z pobliskiej wioski bardzo go lubiły.
Pewnego dnia do zamku przybyła grupa projektantów przygotowujących wielki festyn. Szukali pomysłu na wyjątkowy strój reklamowy, który stałby się symbolem wydarzenia. Duch ukrył się obok okna i nasłuchiwał. Bo przypomniał sobie, że kiedyś jego serdeczny przyjaciel, inny duszek ukrył się za firanką, ze swoim kolegą, zwanym duszek z poddasza. I opowiadali mu o wielkich imprezach organizowanych przez ludzi.
Na strychu mieszkał także
bardzo rozmowny krewniak naszego bohatera. Był to w zasadzie mały duszek, a zarazem niewielki duszek, który nieustannie wpadał na zabawne pomysły. To właśnie on oznajmił:
- Powinieneś zostać maskotką promocyjną festynu! Wyobraź sobie własny kostium eventowy!
Pomysł spodobał się wszystkim. Wkrótce wokół zamku zebrały się inne duszki.

a potem okazało się, że duszkom spodobała się zabawa tak bardzo, iż nie chciały wracać do swoich kryjówek. Nawet utopcowi spodobał się ten zakątek, gdzie ustawiono scenę i kolorowe dekoracje.
Podczas przygotowań wydarzyło się coś zabawnego. Między duszkami, a widmami wybuchł spór o to, jaki powinien być idealny ubiór promocyjny. Jedni twierdzili, że najlepszy będzie kostium reklamowy bajkowa biała zjawa. Inni zachwalali przebranie promocyjne eterycznego białego stracha. Pojawiły się głosy, że publiczność pokocha również kostium eventowy delikatnej białej zjawy. Jak i stylizację na świetliste niestworzone stworzenie, jawiące się jako wesoła biała zjawa, a nawet
Sam bohater miał jednak własną wizję. Chciał wyglądać nico jak śnieżny biały duch, trochę jak miękki biały duch. A w ogóle to jak dobrotliwy biały duch. Projektanci byli zachwyceni.
- To będzie najpiękniejsze przebranie reklamowe ducha, jakie kiedykolwiek stworzyliśmy! - ogłosili.
Wkrótce rozpoczęły się próby. Duch występował jako łagodny biały duszek, czasem przypominając pluszowego okrągłego białego duszka. Innym razem strój mrocznego ducha, gdy światła przygasały podczas wieczornych pokazów. Jednak, gdy tylko się uśmiechał, znów wyglądał jak sympatyczny biały duch.
Dzieci obserwowały go z zachwytem. Nic dziwnego, bo obok niego pojawił się także
Wyrafinowany i jecznie ekscentryczny?
Tak, bo ludzkie umiłowanie do tworzenia zachwycających semantycznie, polskich okresleń. Sprawiło, że był to jednocześnie mały biały duszek. Jak i okrągły biały duszek. Tudzież puchaty biały duszek. A jakże śliczny biały duszek. I oczywiście uśmiechnięty biały duszek. Oraz zabawny biały duszek. A nawet kreskówkowy biały duszek. Razem tworząc niezwykłą grupę maskotek, którą oferyke jedynie zaczarowany świat Elabiki.
Podczas wielkiego finału za duszkiem ciągnął się świetlisty, zjawiskowy, magiczny ślad. A publiczność nagrodziła bohaterów gromkimi brawami. Dzieci śmiały się z małego duszka, a dorośli robili sobie zdjęcia z postaciami. Nawet ci, którzy wcześniej twierdzili, że nikt nie spodziewał się spotkania ze zjawą, przyznawali później, że był to najciekawszy punkt programu.
W pewnym momencie konferansjer zadał pytanie:
- A czy ktoś wie,
tak, aby wyglądać jednocześnie zabawnie, elegancko i przyjaźnie?
Na to wszyscy mieszkańcy zgodnie odpowiedzieli, że najlepiej powierzyć stworzenie kostiumu prawdziwym mistrzom projektowania strojów promocyjnych - Elabice. Dzięki nim zwykły bohater legend może zamienić się w gwiazdę wydarzenia.
Od tego czasu nasz sympatyczny biały duch stał się ulubieńcem festynów, targów i imprez rodzinnych. A kiedy wieczorem wracał do zamku, obserwował, jak inne zjawy krążyły wokół ruin zamku, wspominając dzień pełen śmiechu. Czasem jeszcze białym ludzikiem zamknęły się drzwi. Bywa, że przyglądaliśmy się stworowi w milczeniu. A niekiedy ktoś wzdychał, że z duchem nie sposób było się porozumieć.
Jednak jedno nie ulegało wątpliwości.
Opowieść o duchu wszystkich zaciekawiła.
A jej bohater udowodnił, że nawet najstarsza legenda może zamienić się w niezapomnianą maskotkę promocyjną, bohatera marki, kostium eventowy i prawdziwą gwiazdę marketingowej baśni.
Kraków, 7 czerwca 2026