Czy to…
Nie.
A zatem…
Są w reklamie pomysły poprawne. Są pomysły odważne. Są również takie, które po pierwszych trzech sekundach wywołują uśmiech. Ba, zatrzymują wzrok, zachęcają do zdjęcia, rozmowy i zapamiętania marki na długo po zakończeniu wydarzenia. Właśnie na tym poziomie funkcjonuje stwór. Nie byle jaki. Nie przypadkowy. Tylko ten zaprojektowany przez Elabikę. Z rozmysłem, doświadczeniem i znajomością mechanizmów, które od dziesięcioleci opisują specjaliści od marketingu doświadczeń, brandingu, psychologii percepcji oraz komunikacji wizualnej. Przestrzenny ambasador marki - trójwymiarowa postać reklamowa reprezentująca wartości, charakter i tożsamość przedsiębiorstwa podczas wydarzeń promocyjnych. W przeciwieństwie do klasycznego nośnika reklamy nie tylko prezentuje identyfikację wizualną. Lecz aktywnie buduje relacje z odbiorcami poprzez bezpośrednią interakcję i obecność w przestrzeni publicznej. Czyli, obecny wszędzie tam, gdzie klasyczna reklama kończy swoją podróż, tam dopiero zaczyna się spektakl, którego głównym bohaterem zostaje szaroniebieski potworek. Idealnie wpisujący się w jedną z teorii elabikowego ARCHEO-META-NEKROBRANDINGU - Doktrynę Obecności. Oznaczająca zasadę, że marka musi być doświadczalna.
Przez lata firmy wybierały rozwiązania bezpieczne. Pojawiała się postać, machała ręką, rozdawała ulotki, znikała w tłumie i... razem z nią znikała pamięć o marce. Ba, nie śmiała nawet powstać za Eschatologią Marketingową (absurdalne, „końcowe” pojęcia) Finalna Semiotyka. W tym przypadku Marka-Postać, czyli relacja między marką a maskotką po latach wspólnej historii.
Dziś rynek działa inaczej. Uwaga odbiorcy jest walutą cenniejszą niż powierzchnia billboardu. Zazwyczaj rządzi koncept, który sprzedaje zanim klient zdąży pomyśleć. I dlatego coraz więcej marek rozumie, że ludzik miękki symbol skuteczności nie oznacza już wyłącznie sympatycznej postaci. Oznacza bohatera wydarzenia. Żywą identyfikację wizualną. Ruchomą opowieść o marce. Spontanicznie wywołującą Afekt Pierwotny, czyli pierwszą, natychmiastową reakcję emocjonalną na Formę Ożywioną.
Właśnie dlatego warto zadać sobie jedno pytanie. Skoro można stworzyć coś absolutnie niepowtarzalnego, po co wybierać rozwiązania przewidywalne? Jeśli rozważasz przebranie za stworka promocyjnego, wybierasz drogę, którą konsumenci zapamiętują znacznie lepiej niż kolejny baner czy stojak reklamowy.
To nie magia. To efekt dobrze poznanych mechanizmów komunikacji. To strukturalne projektowanie przyjazności, określane bardziej naukowo, jako elabikowa Architektura Sympatii. Mózg człowieka szybciej zapamiętuje formy nietypowe, wywołujące emocje oraz łamiące codzienne schematy percepcji. Dlatego właśnie potwór przyciąga spojrzenia jeszcze zanim zdąży pojawić się slogan reklamowy.
Można oczywiście postawić na klasykę i wybrać „zwykłego” ludzika. Ale można również wykorzystać każdą dostępną powierzchnię kostiumu stowrzenia niczym przestrzeń kreatywnego medium. W Elabice od dawna wiemy, że postać nie jest dodatkiem do reklamy. Ona sama staje się reklamą.
Jeżeli więc planujesz, by Twój Brand Hero prezentował się światu, jako strój reklamowy ludzik potwór. Nie ograniczaj się do jednego nadruku na koszulce. Zaprojektuj komunikację na ramionach, rękach, plecach, brzuchu, nogach, ogonie, uszach, rogach czy każdym innym elemencie kostiumu. Każdy fragment postaci może opowiadać historię marki, eksponować grafikę, kolorystykę, hasło lub charakterystyczne elementy identyfikacji wizualnej.
Najlepsza reklama nie zaczyna się od słów.
Najlepsza reklama zaczyna się od emocji.
Dlatego właśnie powstaje
stworek który wita zanim marka się odezwie.

Wystarczy jedno spojrzenie uczestnika wydarzenia, aby rozpoczął się proces budowania sympatii do marki. Nie trzeba jeszcze rozdawać katalogów. Nie trzeba rozpoczynać prezentacji. Nie trzeba nawet przedstawiać produktu. Z Elabiką masz pewność, że powstanie model, który generuje ROI szybciej niż tradycyjne kampanie.
I…?
Najpierw pojawia się uśmiech.
Dopiero później pojawia się sprzedaż.
Tak właśnie projektuje się stworki skuteczne doświadczenia marketingowe.
Jak rodzi się stwór? Wykład korufeuszy z Elabiki
Projektowanie maskotki reklamowej przypominającej fantastyczne stworzenie nie jest dziełem przypadku. To proces, który bardziej przypomina pracę studia projektującego bohaterów filmowych niż zwykłą produkcję kostiumów.
Najpierw analizujemy charakter marki, grupę odbiorców, miejsce wykorzystania kostiumu oraz cele kampanii. Następnie nasi projektanci opracowują koncepcję wizualną. Dbając o proporcje sylwetki, ekspresję twarzy, ergonomię ruchu oraz możliwości umieszczenia grafiki reklamowej na wszystkich elementach postaci. By w ostatnie fazie projektowania uruchomić elabikowy Bodziec Miękki. Stanowiący, ni mniej ni więcej komunikat redukujący dystans.
Dzięki temu powstaje stworek, który nie tylko wygląda efektownie, ale przede wszystkim zachowuje wygodę użytkowania podczas wielogodzinnych wydarzeń promocyjnych.
Kolejnym etapem jest dobór materiałów, przygotowanie konstrukcji, szycie, modelowanie elementów przestrzennych, ręczne wykończenie detali oraz wielostopniowa kontrola jakości. W Elabice nie uznajemy kompromisów. Liczy się trwałość, estetyka i terminowość. Punktualna realizacja nie jest dodatkiem do naszej oferty. Jest standardem, którego konsekwentnie dotrzymujemy.
Są wydarzenia, na których trudno wyróżnić się spośród setek wystawców.
Są galerie handlowe pełne bodźców.
Są targi, festiwale i pikniki, podczas których każda marka próbuje powiedzieć: „spójrz właśnie na mnie”.
W takich chwilach do akcji wkracza stwór do zadań promocyjnych niemożliwych.
To ambasador marki, fotografowany częściej niż scenografia. Zapraszany do wspólnych zdjęć. Obecny w relacjach publikowanych przez uczestników wydarzeń. Przedłużający zasięg kampanii daleko poza miejsce jej realizacji. Opowiadający tak fascynującą narrację, że sprzedaje jak dobrze opowiedziana tajemnica.
Tak działa marketing doświadczeń, którego skuteczność od lat potwierdzają analizy zachowań konsumentów. Ludzie pamiętają emocje znacznie dłużej niż komunikaty.
Nie bez powodu można z przymrużeniem oka powiedzieć, że prezentowany obecnie model, to prawdziwy stwór zaufania publicznego.
Nie dlatego, że podpisuje dokumenty.
Dlatego, że budzi sympatię szybciej niż większość reklam.
Dzieci chcą się z nim przytulać. Dorośli robią sobie zdjęcia. Organizatorzy zapraszają go na scenę. Fotografowie sami odnajdują go w tłumie. Marketing uwielbia takie zjawiska, ponieważ oznaczają naturalne zaangażowanie odbiorców, którego nie sposób kupić samym budżetem mediowym.
A zatem!!!
Masz markę? Teraz czas, żeby zaczęła zarabiać - kliknij do, dla, po Elabikę.
Szaroniebieska maskotka w postaci potworka stylizowana przez najlepszy zespół projektantów na świecie nie rodzi się z katalogowych szablonów. Powstaje z wyobraźni, doświadczenia oraz setek godzin pracy nad detalami.
W Elabice projektujemy, tworzymy i realizujemy Twoją wizję. Wiemy, jak zrobić ciemnogranatowy kostium stwora dopasowany do indywidualnych potrzeb każdego klienta. Gwarantujemy produkcję na najwyższym światowym poziomie. Wykorzystując sprawdzone technologie, dopracowane rozwiązania konstrukcyjne oraz wieloetapową kontrolę wykonania. Gwarantując, że powstanie obiekt, który sprzedaje intensywniej niż promocja „tylko dziś”.
Masz pomysł na kostium reklamowy stylizowany na potworka? A może szukasz inspiracji na ciekawe i skuteczne przebranie za ludzika? Zapraszamy do kontaktu - wspólnie omówimy szczegóły. Z przyjemnością pokażemy, że od pierwszego szkicu aż po gotowy kostium droga może być równie fascynująca jak efekt końcowy. A kiedy na wydarzeniu pojawi się Twój własny stwór. Bardzo szybko okaże się, że konkurencja przyszła z ulotkami... a Ty przyprowadziłeś bohatera.